Trochę chce mi się śmiać, a czasami bardzo się zastanawiam i przechodzą mnie dreszcze, czy aby Polska to normalny kraj. Niby droga osiedlowa, jedna była dość długo, a druga była budowana, i chyba zapomniano ich połączyć, albo zabrakło towaru. Ulica Julianowska zrobiona ładnie z chodnikami z kostki, ul.Bolesławicka stara ale się trzyma. Pomiędzy tymi ulicami sklep osiedlowy Champion i bazarek kupiecki. Naprawdę jest tu duży ruch kiedy mieszkańcy robią zakupy, tylko trochę o nich zapomniano. Jak rozumiem mieszkańcy robią zakupy,kupcy z bazarku i właściciele sklepu Champion dawniej Globi płacą należyte podatki, a Urzędy nic tylko wstyd. Bo jak można to nazwać, gdy do połączenia dwuch ruchliwych ulic jest 50m. Mieszkańcy aby ominąć konkretne dziury których po deszczu nie widać rozjeżdżają trawnik. Czy to ma jakiś sens? Gdzie tu jest logika i jakie kolwiek myślenie zbliżone chociaż trochę do mojego dziecka przedszkolaka 5 latka.? Jadąc na bazarek dziecko mnie zapytało dlaczego tutaj są takie dziury? Co miałem mu odpowiedzieć? Myślenie ma przyszłość, a mieszkańców nie stać na samochody terenowe! Myślę że zainteresuję tą korespondencją dzielnicę Targówek, ale czy tak ma być że coś się robi,albo będzie robiło po piętnowaniu i obnarzaniu całej prawdy jak działają władze i urzędy? To chyba nie tędy droga. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Targówka. |