



| Dzisiejsza korespondencja dotyczy trasy Gdańsk – Poznań. Pokonałem ją jednego dnia w dwie strony i korzystam z okazji, aby podzielić się informacjami na temat prowadzonych właśnie prac drogowych. Przepraszam za słabą jakość niektórych fotografii ale deszcz oraz śnieg bardzo utrudniał robienie zdjęć. Z Gdańska do Poznania można dojechać na wiele sposobów. Ja wybrałem, jak większość kierowców, popularną „jedynką”, czyli drogę krajowa nr 1. Wiedzie ona przez Tczew, Gniew, Nowe do Świecia nad Wisłą. W tym miejscu „jedynka” odbija w lewo, na drugą stronę Wisły, w kierunku Torunia, Łodzi i Katowic. Jadąc w kierunku Poznania kontynuujemy podróż drogą krajową nr 5, przez Bydgoszcz i Gniezno. Dystans w każdą stronę to 315km. Łączny czas jazdy wyniósł 11 godzin. Łatwo policzyć, że średnia prędkość tego przejazdu to 57 km na godzinę. Wynik nie jest imponujący, wielu kierowców pokonuje tę trasę szybciej, ale na swoje „usprawiedliwienie” mam to, że przestrzegam przepisów, zwłaszcza ograniczenia prędkości na terenie obszaru zabudowanego. Tu pozwolę sobie na dygresję od głównego tematu: Obserwuję, że wielu kierowców mknie z zdecydowanie zbyt dużą prędkością przez wsie i miasteczka. Szczególną nadgorliwością w naciskaniu na pedał gazu popisują się posiadacze odbiorników CB. Czują się bezkarni, ponieważ wiedzą, gdzie spodziewać się funkcjonariuszy z radarem. W dniu mojej podróży mogli pędzić bez obaw, na całej trasie do Poznania nie spotkałem ani jednego patrolu Policji. W drodze powrotnej było trochę lepiej, widziałem dwa radiowozy. To trochę za mało, aby zdyscyplinować śpieszących się ponad miarę kierowców. Czyżby Policja odpoczywała po akcji „Znicz 2007”? Jak każdy chyba kierowca, nie lubię płacić mandatów, jednak samochody jeżdżące zbyt szybko w obrębie terenu zabudowanego to realne zagrożenie dla mieszkańców miejscowości, przez które przebiegają główne szlaki komunikacyjne. Nie dziwię się więc, że samorządy razem z Policją decydują się na instalację fotoradarów. Na opisywanej trasie takich urządzeń nie brakuje, w kilku miejscowościach postawiono nawet po dwa maszty. Na odcinku pomiędzy Bydgoszczą a Poznaniem można także spotkać miejscowości, w których znaki ostrzegają o radarowym pomiarze prędkości, mimo, że radarów tam nie zainstalowano. Wszystko to, aby pohamować ułańską fantazję polskich kierowców. Tyle dygresji na temat prędkości. Wyjeżdżając z Gdańska, jeśli korzystamy z Obwodnicy Trójmiejskiej, mamy okazję przyjrzeć się z bliska ostatnim pracom prowadzonym przy pierwszym odcinku Autostrady A1. Kierowcy mają nawet możliwość przejechania się jej kilkusetmetrowego odcinkiem, bo na wysokości Pruszcza Gdańskiego prowadzi tamtędy objazd. Jeżdżący krajową „jedynką” czekają z wytęsknieniem na otwarcie pierwszego odcinka autostrady. Skróci to zdecydowanie czas wyjazdu z Trójmiasta w kierunku południowym. Dzisiaj pokonanie 30 kilometrowej trasy z Gdańska przez Pruszcz Gdański, Pszczółki do Tczewa, zajmuje poza sezonem godzinę a nawet więcej. W trakcie szczytu wakacyjnego, zwłaszcza w czasie zmian turnusów, trasa jest całkowicie zakorkowana. Trochę luźniej robi się po minięciu Tczewa. Większość kierowców decyduje się więc na mocniejsze wciśnięcie pedału gazu tak, aby nadrobić stracony czas. Za miejscowością Warlubie trzeba jednak zwolnić, ponieważ napotykamy remont drogi. Prace trwają na odcinku ponad 4 km pomiędzy Bzowem a Dolną Grupą i maja zostać zakończone do 30 listopada 2007. Ruch puszczany jest wahadłowo. Na przejazd trzeba czekać około 10-15 minut. Osoby jadące „jedynką” w kierunku Łodzi powinny zwrócić uwagę na tablicę informacyjną postawioną na wjeździe do Dolnej Grupy. Zaleca ona skręt w lewo, na most przez Wisłę, i skorzystanie z objazdu przez Grudziądz i Stolno. Jadąc objazdem unikniecie utrudnień w ruchu spowodowanych remontem mostu w Świeciu nad Wisłą. Objazd jest aktualny do 15 grudnia 2007. Dalsza droga w kierunku Bydgoszczy nie nastręcza trudności, podobnie jak przejazd przez miasto, jeśli oczywiście nie trafiliśmy akurat na godziny szczytu. Warto o tym pamiętać planując podróż. Jadąc z Bydgoszczy drogą krajową nr 5 w miejscowości Cotoń napotykamy na prace drogowe. Nowa nawierzchnia, wysepki, chodniki. Na odcinku 3 km trwa wytężona praca. Widać, że po zakończeniu remontu, to jest po 30 listopada 2007, będzie to bardzo ładny fragment drogi. Ruch odbywa się wahadłowo, trzeba dłuższą chwile poczekać. Istnieje objazd przez miejscowości Rzym i Kowalewo. Prace drogowe kończą się na granicy Województwa Kujawsko-Pomorskiego i Wielkopolskiego. Dalsza droga do Poznania przebiega bez utrudnień, na pochwałę zasługuje dobra jakość nawierzchni. Planując czas przejazdu trzeba jedynie pamiętać, że na odcinku między Gnieznem a Poznaniem ruch odbywa się stosunkowo wolniej. Powodem jest duża ilość miejsc, w których obowiązuje zakaz wyprzedzania a dopuszczalną prędkość ograniczono do 50 km na godzinę.
Trzy województwa, Pomorskie, Kujawsko-Pomorskie, Wielkopolskie. Trzy strefy klimatyczne. Początek trasy to zima, w Bydgoszczy jesień, wiosna w Poznaniu. Trzykrotnie też zmieniały się warunki drogowe. Pomorze charakteryzują korki Gdańska, zatłoczona do granic „jedynka” oraz widoczna w wielu miejscach budowa autostrady. Kujawsko-Pomorskie to remonty zaniedbanych do niedawna dróg krajowych. Wielkopolska to zdecydowanie najlepsze drogi i funkcjonująca od dawna, przebiegająca w pobliżu Poznania Autostrada A2. Miejmy nadzieję, że dysproporcje w rozwoju sieci drogowej będą szybko niwelowane a podróż samochodem z Gdańska do Poznania stanie się łatwiejsza i szybsza. |