7 września 2010 Historia lubi się powtarzać ! Kierowca auta Jeep Grand Cherokee jadący z Kutna w kierunku Piątku przemierzał ostry zakręt graniczący z miejscowością Pęcławice... Kierowca pradopodobnie zbyt póżno zorientował się że tuż za zakrętem stoi Ciągnik z przyczepą skręcajacy z lewo na wioske Pęcławice. Próbując hamować, zjechał na prawe pobocze... Hamujac na grząskim poboczu auto wpadło w poślizg i zaczeło dachować bokiem. Będąc świadkiem wypadku pierwszy raz w życiu zobaczyłem jak ludzkie ciało wylatuje z okna na około 2 metry w górę z turlajacego się auta i spada bezwładnie na ziemię. szok !!! Ten widok pozostanie na zawsze... straszne... Pierwsze co... telefon 999... najgorsze myśli ze karetka nie ma po co przyjeżdzać... Jako pierwsi byliśmy na miejscu! Jest nadzieja ! Żyje... ale... złamane 2 nogi... Pytam: -Co boli? Głowa boli? Jakie Pana nazwisko? -(z wielkim trudem) Głowa nie boli, mam duże trudnosci z oddychaniem, mam chyba połamane zebra , wielki ból w mostku, nogi... Świadomy pytał o kolegę,pasażera... sam stwierdził że nie miał zapiętych pasów ! -Będzie dobrze, będzie dobrze... trzymając go za ręke. ... Pierwsza karekta , z literą S sanitarka? przyjechała z Piątku po jakis 10 minutach. Karetka erka po jakis 20 może... Pasażer doznał jedynie ogólnych stłuczeń i skaleczeń na głowie i rękach, też nie miał zapietych pasów mówił ze zaparł się o sufit i dlatego nie wyleciał. Widać ze był w szoku... Otatecznie po najbardziej poszkodowanego przyleciał helikopter. Chciałbym aby historia zakończyła się dobrze... Niestety... Jak się okazało na drugi dzień Ofiarą padł mężczyzna, prawdopodobie 53 lata z Płocka... . Wyrazy współczucia dla rodziny. . Zaistniałe zdarzenie bardzo mną wstrząsnęło... [*] . Zdjecia zamieszczam tylko dlatego by pokazać ze nawet terenowe auto nie daje bezpieczeństwa ! |